Link :: 07.02.2015 :: 22:03
Nie zapominaj kim jesteś, nie zapomina
-Tej nocy byłaś przekazywana z rąk do rąk, czy nie tego właśnie chcesz? Czy nie tego właśnie chciałaś?
On zasłania mi oczy dłonią i dopiero wtedy może mnie całować.
Coś co się stało, coś, co dopiero się stanie.
Brudna od wszystkich odcisków dłoni, oznaczona zapachem strachu i rozkoszy.
Szeptałam do nich, zrzucając z siebie błyszczące słowa.
Ujęta w ramy zamykających się drzwi, kształt mojego ciała przysłaniał gęsty materiał westchnień.
Ten Inny troskliwie zbierał moje włosy z wanny.
Gdzie wcześniej ona i ja, ona i ja, i ja...
Histeryczny śmiech, wyraz obrzydzenia. Przypadkowe akty agresji.
Obce ślady w łóżku mojego męża.
-Słyszałaś palce uderzające o brzegi swojego własnego ciała. I tego innego ciała.
Słyszałam nie dźwięk, lecz sugestię głosu.
Całkowite zespolenie z światłem.
-Nie zapominaj kim jesteś.
W naszym domu ktoś jest, w naszym domu ktoś mieszka w ścianach i przymierza nasze uśmiechy, nad ranem w pustej łazience.
On czuł pod palcami rozdarcia moje skóry, szycia po tych rozdarciach. Mówił tak długo, aż nie był w stanie znieść brzmienia swojego własnego głosu, kiedy on i ja, on i ja, i ja...
Ponuro deklamował akty okrucieństwa, kiedy ten Inny otwierał mi usta. Tylko spojrzenie, tylko spojrzenia.
Włosy potargane muzyką, tak nagle zrobiło się zbyt ciasno dla światła. Łóżko pełne płynnej ruchliwości tańca.
-Ciemność pokrywająca ciemność. Nie zapominaj kim jesteś. Poszarpana, wygnieciona i pomięta. Tak bardzo brudna i rozbita.
Przekazywana z rąk do rąk.
Staromodne gry, szukałam tego całą noc, przez resztę tych nocy. Ale nie nadchodziło. Przyglądało mi się tylko, na odległość ciągłych pytań i imion. Chcieli nauczyć mnie czytać ze swoich oddechów, kiedy ja śniłam o rozkładających się ciałach. Spojrzenie na wpół zastygłe, przegniłe. Oni nie dostrzegali we mnie topielicy. I te słowa, te słowa, które wsadzali mi do środka, wyznania miłości, obietnice śmierci. Imiona.
Dłonie ożywione podnieceniem ruchów. Uroczysty ruch cierpienia. Otwierałam swoje żyły kiedy...
Skóra zdaje się lśnić nocą. Rzeczy zdają się żyć. Chorobliwa ekspresja słów i jęków. To odbicie lustra jest zniszczeniem. Policzek ocierający się o mokry dywan, widziałam wyraźnie, ten Inny układa dłoń na moim karku. Zadławiłam się jego podnieceniem, przełknęłam jego wiarę w moją boskość, plama świętości na podbrzuszu.
Nigdy nie będę już tak piękna jak wtedy kiedy żegnałam się z życiem.

-Ta scena powstała kiedy zapadałam w sen.
-Nie Tiul, ty nie potrafisz zasnąć, przelicz tabletki schowane pod poduszką, przypomnij sobie. Ty nie potrafisz już śnić. Przypomnij sobie. Czy nie tego właśnie chcesz? Czy nie tego właśnie chciałaś? Nie zapominaj kim jesteś.
Nie zapomina.
Komentuj (0)



{c'mon}

scream
lick
3338636

{pain}

Czerwony Tiul
Czas do Zmarnowania

{love}

Dance on Glass.

{passion}



{czytam}




Amor e Morte

{cukierek ma dzisiaj smak:}

The current mood of rozowytiul at www.imood.com

18
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
17
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
16
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
15
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
14
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
13
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
12
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
11
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
10
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
09
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
08
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
07
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
06
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
05
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec

maru, portfolio, ubierzsię!