(nie znalazłam daty)

...w oddechach. Oddechy mi się urywają namiętnie, w rytm tego jak moje serce...
przestaje bić.
Słyszysz to? Słyszysz jak w moich piersiach one wiją sobie gniazda? Widać je teraz pod skórą. Mają ostre dzioby. Coś mi się stało, to coś dzieje mi się nadal. To jest ten dźwięk co odbija się od białych ścian mojego pokoju, krzyk, który wyrasta z moich ust. Ja zawsze kończę krzykiem.
Ty się boisz?
Popatrz na mnie, w tej chwili jestem strzępem, każdy mój szept zamarza zanim wydobędzie się z krtani. Kiedy przyprowadzili mnie z powrotem powiedzieli, że zabłądziłam. Nie pytałam o drogę, więc jak mogłam błądzić. Oboje wiemy, że to była ucieczka. Z premedytacją rozwaliłam sobie tą mokrą głowę kamieniem. Tej nocy krew nie chce ze mnie wypływać. Przemokło już całe łóżko. Wszędzie czuję zapach jaśminu.
Nie musisz się mnie bać. Wystarczy, że mnie pożądasz tak bardzo, jak bardzo ja chciałabym zrobić Ci to wszystko, co teraz dzieje się ze mną.



Komentarze:
ownlog.com :: Wróć