Klęczałam przy łóżku, opierając czoło o splecione dłonie. Modliłam się.
Boże, o Boże, pozwól mi zostać jego żoną. Spraw żeby mnie pokochał, pozwól mu zrozumieć, jak bardzo ja kocham jego.
Boże - modliłam się całą noc, przez wszystkie pozostałe noce - błagam, otwórz jego oczy, tak, aby widział mnie wyraźnie. Będę już zawsze dobra, i wierna Tobie, i nie przestane modlić się do Ciebie w każdej sekundzie mojego życia, i aż do mojej śmierci, tylko daj mi go. Spraw, żebym została jego żoną. Pozwól mi zostać jego żoną.


Komentarze:
07.09.2017, 17:10 :: 89.64.23.246

zlodziejka

dla mnie bog byl zawsze gluchy, a milosc zle wybrana. zycze Ci wiecej szczescia w tych dwoch
ownlog.com :: Wróć