Link :: 02.04.2016 :: 20:41
-Co ci mówiłem o malowaniu paznokci w samochodzie?
-Zwolnij. Chcesz nas zabić? Chcesz nas oboje zabić za karę?
-Kochasz mnie? Kochasz mnie, prawda?
-Prawda.
-No to patrz teraz.

(...zamknij oczy, to się nie dzieje naprawdę, to się nie dzieje naprawdę, to się nie dzieje naprawdę...)
Komentuj (0)


Link :: 05.04.2016 :: 10:50
-Otwórz oczy.
-Nie.
-Otwórz oczy!
-Nie chcę. Nie. Nie chcę, nie chcę, proszę nie każ mi.
-Otwórz oczy Weronika!
-Nie, błagam, błagam cię, dlaczego mi to robisz? Proszę, nie każ mi.
(i otwiera mi oczy przemocą)
-Zobacz, to się dzieje naprawdę, zobacz, zobacz! Tamtej nocy..., tamtej nocy spoglądałem w twarz Boga, nigdy nic doskonalszego. Patrz teraz! Będziemy to robić co noc, rozumiesz?! Będziemy to robić każdej nocy!
(i próbuję zasłonić twarz dłońmi, ale on odsuwa moje dłonie od twarzy)
-Patrz! Patrz teraz! Tak właśnie mnie kochasz, to jest twoja miłość, to jest twoja magia Weronika. Co? Nie podoba ci się kiedy nazywam cię po imieniu? Ile razy mam ci jeszcze powtarzać. Nie ma dla ciebie ucieczki!
(i przytrzymuje moją głowę, upewniając się, że cały czas wzrok mój jest skierowany wprost na)
-Nie mówisz już? Niczego już nie możesz powiedzieć. Skamlanie to jest za mało. Łudziłaś się, że ktoś pomyli twoje milczenie z bezsilnością, łudziłaś się, że ktoś uwierzy w twoją kruchość. Nie, nie, nie. Patrz teraz. Zrobiłaś to sama, a ja stałem tuż za tobą, podziwiałem sposób w jaki wymodliłaś dla siebie zniszczenie. Cały czas promieniując niewyobrażalną siłą.
(krzyczy wprost do mojego ucha)
-Patrz!. O ukochana, czy widziałaś kiedykolwiek coś piękniejszego?
(i kładzie język na moim karku, kładzie palec na moich ustach, kładzie biodra na moich biodrach)
-Weronika..., to się dzieje naprawdę, to się dzieje naprawdę, to się dzieje naprawdę.

Komentuj (0)


Link :: 12.04.2016 :: 14:47
PS: "Or else" seems like a stupid fucking thing to say to someone like me
Komentuj (0)