Link :: 12.06.2005 :: 15:59
Prolog:


Zimno i pada deszcz. Łapie mnie za rękę i szepcze do ucha "popatrz" wskazuje palcem. Uśmiecham się.

Scena pierwsza:


Dym z papierosa i niedobra mdła kawa. Wiem, że chciałby mi coś powiedzieć. Wcale nie mam ochoty na zabawy w odgadywanie cudzych myśli. Wcale nie mam ochoty patrzeć na jego nerwowe palce. Nie może nawet podpalić papierosa. "Daj to" - mówię i spokojnie wydobywam płomień z zapalniczki. Dzwonek. Wszystkie najbardziej wkurwające melodyjki tego świata. Zniekształcone dźwięki. wibracje. "No odbierz". Odbiera. Coś mówi. Na coś patrzy. Patrzy na mnie. Ja spoglądam na zegarek. wszystkie sprawy do załatwienia. "wiesz, musze juz lecieć, fajnie się z Tobą gadało, zadzwonię, dzięki za kawę". Nie powiedział ani słowa.


Scena druga:


Kocham Cię nad życie. Kocham Cię do szaleństwa. kocham Cię jak jeszcze nigdy nikogo. Kocham Cię ponad wszystko.

Kocham Cię i tralalala


Scena trzecia:


Kurtyna się podnosi. ładna czerwień na jej ustach. ładna czerwień na jej paznokciach. ładna czerwień na jej bluzce. Jej stopy obleczone ładna czerwienią. Ohydna czerwień brzydko ściekająca po jej ramieniu. Wszystko mnie bawi chociaż nic nie jest przyjemne. Kurtyna opada.


Epilog:


On też się uśmiecha. Obnaża groźną biel zębów.


Komentuj (0)


Link :: 13.06.2005 :: 21:46
Nie chce mi się pieprzyć o uczuciach.
Kiedy o tym mówie robi mi sie niedobrze.
A On ciagle chce rozmawiać o tym jak się czuje.
DOBRZE DOBRZE DOBRZE
Dlaczego dobrze?
Bo kurwa jest wspaniale, jest genialnie, jest cudowni.
Nie usmiecham się przez minute a on myśli że coś jest nie wpożądku, co się stało pyta.
NIC na prawde NIC.
Czuje się wymiętoszona i ogłupiona.
Czuje się wyprana powieszona na sznurku pachnąca jakimś pierdolonym lenorem, jakąś pieroloną czystością, jakimś powiewem tego chemicznego gówna.
Nie chce mi się tak
Ciagle się uśmiechać.
A w tle tego wszystkiego, całej tej szamotaniny. Tego kwasu lejącego się z ust absurdalna suita Waxmana.
Komentuj (0)


Link :: 15.06.2005 :: 19:59
Pani RT ma pewnien sekret, nikt sie nie dowie....
jest taka dumna

o godzinie trzeciej nad ranem we wtorki

krew lejaca sie z ust

czerwień rozmazana na policzku
martwe litery na brzuchu
i
szkarlat płonący na piersi
Komentuj (8)


Link :: 19.06.2005 :: 08:57
Kompletnie pijana leżę na podłodze. Czuje jak rozpinasz moja bransoletkę u nogi. Metalowe księżyce obijają się o siebie i przysięgnąć bym mogła, że to Wieszczka Cukrowa z Dziadka do Orzechów. Wcześniej upijałam się wódka i krwią zlizywaną z Twoich ust. Słone palce. Pomodlimy się pomodlimy. Dotykasz moich włosów. Wiem jak bardzo chciałbyś je szarpnąć żeby usłyszeć mój skowyt i wprawia mnie to w doskonały nastrój. Leże tak dotykając swojego brzucha. Rozsuwasz moje dłonie zachłannie. Głaszczesz mnie po szyi. To zabawne, kiedy widzę jak męczysz się, aby jej nie rozdrapać. Gryziesz opuszki moich palców, zbyt brutalnie zbyt mocno. Wyciągam je z Twoich ust.
Nie.
Dziś będziemy grzeczni.

Miłość, nie ta oddana dobrowolnie. Miłość wyszarpana szponami. Wyciągnięta żywcem. Odmierzana w kropelkach krwi trafiających do ust.

Niech boli.

Komentuj (8)


Link :: 21.06.2005 :: 13:49
Kryzys absurdu i wszystkiego w ogóle.
W moim życiu.
Z rozciętych żył znów krew,
krew z ust
i krew z nosa.
Będę się nad Tobą pastwić.
Będę krzyczeć i płakać bez tchu.
Będę wbijać Ci igły pod skórę.
Będę niewypowiedzianym bólem i zniszczeniem.
Abyś mógł kochać mnie jeszcze mocniej.
Komentuj (4)


Link :: 24.06.2005 :: 17:11
Nie jeść.
Doprowadzać się do zawrotów głowy. Do osłabienia, do omdlenia na chłodnych kafelkach w łazience, do podtapiania się w trakcie kąpieli.
Cierpieć.
Mieć halucynacje, przewidzenia, mieć chore fantazje z braku tchu.
Z braku Ciebie.
Odczuwać tęsknotę każdym najmniejszym skrawkiem skóry, chłonąć ją jak zapach nozdrzami, pić i ciągle jęczeć z nienasycenia.
Wyć, skamlać, czołgać się po ziemi, bez nóg, bez ramion, bez ciała w ogóle.
Nie mieć ciała.
Wykończyć je ostatecznie zabić śmierć dorastającą w nim.
Dla Ciebie.
---
Nigdy…nie, nie, nie przejmuj się, to się nie stało…nigdy, nigdy…nie zamknij oczy, to nigdy się nie stało…tak to dobrze.
Komentuj (2)


Link :: 27.06.2005 :: 18:51
Chciałabym zrobić sobie coś naprawdę złego.
Chce cierpieć, wydaje mi się, że jeżeli nie jestem przy Tobie szczęście staje się grzechem. Radość jako skaza, której nie można zmyć.
Będę dziwką, jeżeli nie mogę być święta.
Ludzkim ścierwem, z chemicznym spokojem w głowie, z kwasem zamiast krwi. Z sercem pulsującym wraz z agresywną muzyką atakującą uszy.
Możesz mnie zacząć nienawidzić.
Szczęście mi się nie należy, jeżeli Ciebie tu nie ma. Zgrzeszyłam już tyle razy…

Komentuj (1)


Link :: 30.06.2005 :: 14:08

Oszpecę się...

Komentuj (0)


Link :: 30.06.2005 :: 23:21
Rozmazany Twój obraz w mojej krwi wzdłuż kręgosłupa, do wewnętrznej strony uda, po pośladku, po białej skórze. Namalowałam Ciebie, nie wiem, co mam myśleć. Różowe pudło stoi tam pod ścianą, zaraz wpakuje do niego tą małą idiotkę, zaraz zamknę ją tam, niech wrzeszczy, niech połamie swoje śliczne paznokcie. Bóg wie ile czasu to zajęło nim ściągnęłam ją ze swojej szyi, nim umilkła, przestała wołać dwie litery. Idiotka, idiotka. Tak jakby mogła tym cokolwiek zmienić.
Obraz mnie w Twojej głowie zniekształcił się zbyt mocno. Zmalał. Zmizerniał. Zeszmacił się jak sen wymieniany ciągle na równie daremną jawę.
RT boi się ciemności.
RT boi się wieka tego pudła.
Niech się boi, nikt jej nie uratuje.

Komentuj (1)



{c'mon}

scream
lick
3338636

{pain}

Czerwony Tiul
Czas do Zmarnowania

{love}

Dance on Glass.

{passion}



{czytam}




Amor e Morte

{cukierek ma dzisiaj smak:}

The current mood of rozowytiul at www.imood.com

18
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
17
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
16
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
15
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
14
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
13
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
12
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
11
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
10
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
09
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
08
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
07
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
06
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
05
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec

maru, portfolio, ubierzsię!